Jutrzejszy (11 września) protest maszynistów, polegający na zwalnianiu przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym do 20 km/h – przez wielu oceniany jako zbyt radykalny – dojdzie jednak do skutku. Jak stwierdził przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek, inicjatywa ta spotkała się wśród prowadzących pociągi z powszechnym poparciem.
ZZMK skierował do maszynistów apel, by przez całą dobę przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym (strzeżonym lub niestrzeżonym) zwalniali do 20 km/h.
Uchwała w tej sprawie, którą opisywaliśmy wczoraj, została przyjęta przez Radę Krajową jednogłośnie. Szef organizacji zapewnił, że również adresaci apelu przyjęli go bez zastrzeżeń.
– W dniu wczorajszym została przekroczona czerwona linia – podkreślił Miętek, nawiązując do
tragicznego wypadku IC Koziołek w Sokolnikach Suchych. Jak stwierdził, ZZMK wyczerpał już inne możliwości działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na przejazdach. – My od bardzo długiego czasu informujemy, występujemy, protestujemy, wysyłamy listy, mówiąc o tym, że na polskiej kolei mamy problem ze sprawami bezpieczeństwa. Zdajemy sobie sprawę, że wielkim wysiłkiem państwa miliardy idą na inwestycje infrastrukturalne, na nowy tabor, dworce kolejowe – natomiast w tym wszystkim ci, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo, przechodzą nad nim do porządku dziennego – stwierdził.
Mówiąc o
rosnącej liczbie wypadków na przejazdach, Miętek przywołał znamienny przykład. Jak poinformował, wiceszef ZZMK Daniel Biernacik nie dotarł na konferencję prasową zapowiadającą protest, bo… pociąg, którym jechał, utknął w zatrzymaniu spowodowanym przez potrącenie osoby postronnej. – Pod Legionowem doszło do potrącenia osoby ze skutkiem śmiertelnym. Pociąg stoi, a on jest w tym pociągu uwięziony. To jest nasz chleb codzienny – podkreślił.
– Statystycznie do wypadku na przejeździe dochodzi co drugi dzień. W 2024 r. na przejeździe w styczniu zginął maszynista i rewizor POLREGIO, w lipcu – maszynista Kolei Mazowieckich. W 2024 r. takich wypadków było ok. 140, w 2025 r. – ok. 180, a teraz – przed końcem trzeciego kwartału 2026 r. – jest ich już ponad 130. Robimy wszystko – w parlamencie, na komisjach i w ministerstwie – by ten problem został dostrzeżony. Związek od ponad roku prowadzi kampanię społeczną #ChcęŻyć – kontynuował związkowiec. Postulaty ZZMK obejmują nie tylko zaostrzenie kar (co
rząd już zapowiedział), ale także – między innymi – budowy większej liczby skrzyżowań bezkolizyjnych, które mają zastępować przejazdy.